Gustaff - lis który odmienił moje życie...

24 kwietnia 2026, 02:18,
Gustaff - lis który odmienił moje życie...

To był koniec października albo początek listopada 2022 roku. Dokładnie nie pamiętam. Zresztą ten detal jest najmniej ważny w całej tej historii. Przez okno w niewielkim pokoiku na małym osiedlu w Łowiczu powoli wpełzała szarość poranka. Trzy wielkie psy obudziły się już jakiś czas temu, teraz patrzyły bacznie na wersalkę, gdzie spał ich pan, czyli ja. Oczekiwały przebudzenia, a co za tym idzie porannego spaceru. Żeby rozruszać wielkie kości i zrzucić nadmiar balastu zgromadzonego od wieczora dnia poprzedniego. Poranek jak wiele innych. Nie tym razem.

Wybaczcie Szanowni Czytelnicy, że tekst ten napiszę nie w trzeciej ale w pierwszej osobie. Tak będzie łatwiej. Po prostu to ja, Grzegorz Raczek, współzałożyciel fundacji, jestem twórcą projektu, o którym postanowiłem dziś napisać.

Czemu zacząłem od opisu poranka na przełomie października i listopada 2022 roku? Otóż Gustaff, główny bohater projektu „Jestem Gustaff” zwyczajnie mi się przyśnił. I on jako postać i fabuła opowieści o jego pojawieniu się w życiu Jadwigi i Maurycego Niepsujów. W tajemnicy powiem tylko, że wspomniani to alter ego moje i mojej żony.Po przebudzeniu wiedziałem kim był lis Gustaff, skąd się wziął, ale również jak mam go zrobić. Zamówiłem drut, wełnę czesankową, gąbkę i igły, i w ciągu mniej więcej dwóch tygodni stworzyłem zwierzaka, któego dziś oglądacie na zdjęciach (wcześniej powstała mniejsza jego wersja – tak dla wprawy).
Równolegle zacząłem pisać opowieść „Jestem Gustaff” i krótsze historyjki o nietypowej rodzince Niepsujów. Opatrywałem je zdjęciami lub własnoręcznie wykonywanymi rysunkami. Z lisem pojawialiśmy się na uroczystościach rodzinnych, na targach książki, na imprezach sportowych. Od czasu powstania Gustaffa do dnia dzisiejszego na oficjalnym profilu na facebook pojawiło się już kilkaset fotografii i rysunków. Po zakończeniu pisania opowieści „Jestem Gustaff” został nagrany audiobook – przeczytała go moja przyjaciółka, kobieta o wielkim sercu i jednym z najpiękniejszych uśmiechów na świecie, czyli Monika Skikiewicz - „Bajanka”.
W lipsu 2025 roku wpadł mi do głowy pomysł, by Gustaffa wysłać do szkoły. Początkowo zamierzałem zrobić jedną lub dwie sesje zdjęciowe na przerwie, w klasie, może na bosiku, napisać kilka krótkich opowiastek i na tym skończyć. Ale znowu przespałem się z tematem i postanowiłem wyjść z propozycją założenia w Szkole Podstawowej Nr 4 w Łowiczu (do której chodziłem ja, moja żona, moja trójka dzieci, a obecnie wnuczka Janinka) Grupy Gustaffa. Po rozpoczęciu jej działalności (początki były trudne, a idea uczestnictwa w projekcie nie spotkała się z wielkim odzewem ze strony młodzieży) przyszedł mi do głowy pomysł powołania do życia podcastu. Dzięki własnym środkom i pomocy dobrych ludzi (w tym prezesce naszej fundacji Annie Garbolińskiej) sprzęt skompletowałem w ciągu miesiąca, a szkoła wygospodarowała dla nas kącik w kanciapce przy szatni (nasza Lisia Nora).
Pomimo że spotkania nie odbywają się zbyt często (raz, dwa razy w miesiącu) udało się nam przeprowadzić dwa wywiady, nagrać jedną audycję (w przygotowaniu jest kolejny wywiad i kolejne audycje). Na dodatek odwiedziliśmy siedzibę Radia Vistoria, Sejm (Grupę Gustaffa przywitał z mównicy wicemarszałek Piotr Zgorzelski), a ostatnio również Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Za chwilę skończy się rok szkolny. Grupa Gustaffa będzie miała przerwę, ale przerwy nie będę miał ja. Już myślę o założeniu kolejnych grup, uruchomieniu kolejnych studiów podcastowych. 

O Gustaffie na pewno jeszcze nie raz napiszę na stronie Fundacji Narysuj Mi Baranka – wszak jest patronem projektu i hojnie go współfinansuje!

Chcecie poznać lepiej Gustaffa, przeczytać/posłuchać jego historię i kilka innych historyjek, zobaczyć zdjęcia, rysunki, zobaczyć jak wygląda praca przy podcaście etc? Zajrzyjcie na oficjalną stronę Jestem Gustaff lub na profil na facebooku.